{"id":332,"date":"2015-01-07T22:33:53","date_gmt":"2015-01-07T21:33:53","guid":{"rendered":"https:\/\/olga.kosek.com\/?p=332"},"modified":"2015-01-07T22:33:53","modified_gmt":"2015-01-07T21:33:53","slug":"puchar-swiata-cz-2-korea","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/olga.kosek.com\/blog\/?p=332","title":{"rendered":"Puchar \u015awiata, cz 2 &#8211; Korea"},"content":{"rendered":"<p>Lubie ten moment, gdy samolot ustawia sie na pasie startowym i zaczyna przyspieszac. Chyba nawet bardziej ni\u017c sam start. Drugi moment, kt\u00f3ry lubi\u0119 to przekroczenie pu\u0142apu chmur. I nagle \u015bwiat staje si\u0119 taki cichy, spokojny&#8230;<br \/>\nTyle z sentymentalizmu i egzaltacji. Teraz konkrety.<br \/>\nPo powrocie z Bozeman, bogatsza o now\u0105 wiedze dotycz\u0105c\u0105 treningu &#8211; zacz\u0119\u0142am teori\u0119 przekuwa\u0107 w praktyk\u0119. Nie odby\u0142oby si\u0119 to bez pomocy Alexa, kt\u00f3ry musial mnie znosi\u0107 ponad dwa tygodnie. W zamian katowa\u0142am go swoimi pomys\u0142ami na 2wiezach.<\/p>\n<p>https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=mmSaqS80coc&#038;feature=youtu.be<\/p>\n<p>Pi\u0105tek, \u015bwi\u0105tek,niedziela &#8211; bez znaczenia. Tydzie\u0144 sk\u0142ada\u0142 si\u0119 z dni treningowych i restowych. A treningi by\u0142y ci\u0119\u017ckie&#8230;<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/olga.kosek.com\/blog\/wp-content\/uploads\/2015\/01\/wpid-wp-1420666279781.jpeg\"><img decoding=\"async\" title=\"wp-1420666279781\" class=\"alignnone size-full\"  alt=\"image\" src=\"https:\/\/olga.kosek.com\/blog\/wp-content\/uploads\/2015\/01\/wpid-wp-1420666279781.jpeg\" \/><\/a><\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/olga.kosek.com\/blog\/wp-content\/uploads\/2015\/01\/wpid-wp-1420666413874.jpeg\"><img decoding=\"async\" title=\"wp-1420666413874\" class=\"alignnone size-full\"  alt=\"image\" src=\"https:\/\/olga.kosek.com\/blog\/wp-content\/uploads\/2015\/01\/wpid-wp-1420666413874.jpeg\" \/><\/a><\/p>\n<p>W ko\u0144cu nadszedl dzien wylotu. Biedny Alex zostal w Warszawie z kartk\u0105 szczeg\u00f3\u0142owo rozpisanego planu na najbli\u017csze trzy tygodnie.<br \/>\nJa w tym czasie powalcz\u0119 o to, co zawsze &#8211; by\u0107 lepsz\u0105 ni\u017c ostatnio.<\/p>\n<p><strong>przystanek 1 &#8211; Incheon<\/strong><br \/>\nHotel a la gleboka komuna. Sciany w tapetach, ktore kiedys byly biale, oklejone szafki, wejscie przez zaplecze kilku knajp, gdzie wali mokrym futrem (!) i starym olejem. Nocleg z 15-letnia mieszkank\u0105 Nepalu, ktora po angielsku mowi lepiej niz ruscy zawodnicy oraz z zawodniczk\u0105 Hong Kongu, ktora zd\u0105\u017cy\u0142a mnie wkuriw\u0107 w\u0142\u0105czaj\u0105c tv o 5 rano (pomijam kwestie mieszkania razem &#8211; co to za pomysl w ogole?!). Przed nami 4-godzinna podr\u00f3\u017c autokarem do Cheongsong.<\/p>\n<p><strong>przystanek 2 &#8211; hotel<\/strong><\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/olga.kosek.com\/blog\/wp-content\/uploads\/2015\/01\/wpid-wp-1420999550038.jpeg\"><img decoding=\"async\" title=\"wp-1420999550038\" class=\"alignnone size-full\"  alt=\"image\" src=\"https:\/\/olga.kosek.com\/blog\/wp-content\/uploads\/2015\/01\/wpid-wp-1420999550038.jpeg\" \/><\/a> <\/p>\n<p>Standardowe procedury: rejestracja, odbior pakietu startowego. BIP nr 91. Jaki rocznik &#8211; taki numer. Oby szczesliwy. Kr\u00f3tka odprawa techniczna i ceremonia otwarcia. Ta\u0144ce, \u015bpiewy,prezentacja flag. Patriotyzm sie we mnie odezwal &#8211; dumna mnie rozpiera na widok polskiej flagi. Po flagach by\u0142o du\u017co pogadanek. Po zakonczeniu ceremonii &#8211; udalismy sie na kolacje. Z radoscia odkrylam, ze zarcie jest znosne i nie bede musiala czterech dni zyc na suplach. Dzien zakonczyl sie ogloszeniem list startowych. Startuje 7. Zaraz po mnie znalazla sie Emir, z kt\u00f3r\u0105 mieszkam. Ciesze sie, bo to oznacza wspolne sniadanie, ten sam autobus (6:50, fuck!) oraz to, \u017ce po jej starcie mozemy przez kilka godzin odetchnac obserwujac pozostale zawodniczki. Obie liczymy na polfinaly. Czas pokaze&#8230;<\/p>\n<p><strong>przystanek 3 &#8211; Cheongsong, zawody<\/strong><\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/olga.kosek.com\/blog\/wp-content\/uploads\/2015\/01\/wpid-wp-1420999569613.jpeg\"><img decoding=\"async\" title=\"wp-1420999569613\" class=\"alignnone size-full\"  alt=\"image\" src=\"https:\/\/olga.kosek.com\/blog\/wp-content\/uploads\/2015\/01\/wpid-wp-1420999569613.jpeg\" \/><\/a> <\/p>\n<p>Mecze wygrywa sie w szatni, zawody w strefie. Ja swoje w tej strefie przer\u017cn\u0119\u0142am. Najpierw nie moglam sie skupic. Pozniej okazalo sie, ze zapomnialam notatnika i nie mam gdzie narysowac szkic drogi. Podczas obserwacji urwal mi sie pasek od lornetki, w strefie zapomnialam prawie cal\u0105 drog\u0119, a przed wyjsciem pad\u0142a mi psycha. Zamiast myslec o wspinaniu &#8211; balam sie. Ja wiem, ze cz\u0142owiek zmeczony gorzej znosi stres. Ja wiem, ze jetlag, ze slabo spalam, mimo usilnych staran, ze nie mam lozka tylko cienki materac na podgrzewanej podlodze (temperatura jak w saunie). Ale. Zlej baletnicy&#8230;<br \/>\nEliminacje. Wychodze. Skupiam sie na drodze (lepiej pozno niz wcale). Pierwsze dwa ruchy sztywne i&#8230;poszlo. Zaczynam isc jak trzeba: plynnie, precyzyjnie,  jak na siebie &#8211; dosc szybko. Na luzie koncze mniej przewieszony panel, wchodze w wieksza przewieche: pierwszy chwyt, wpinka i daleki ruch w lewo. I nagle cos sie rozstroilo. Nogi juz nie stoja, slabo sie trzymam. W koncu siegam do chwytu i&#8230;<br \/>\n&#8230;przypomnialam sobie kandersteg, 5 lat temu. I to uczucie, tuz przed moim fantastycznym, kilkumetrowym locie w lodzie. Kiedy wiesz, ze dziaba jest chuj&#8230;wo wbita,  a mimo to wierzysz, ze gdy wyciagniesz druga &#8211; jakims cudem utrzymasz&#8230;<br \/>\n&#8230;jestem bardziej niz pewna, ze w tej pozycji bedac nie utrzymam bujniecia. Mimo to zabieram dziabe z poprzedniego chwytu. Wszystko dzieje sie dokladnie tak, jak powinno, obraca mnie w lewo, lewa reka puszcza, nomic pikuje w dol, a ja za nim.<br \/>\nNawet sie nie zmeczylam. Mialam ok 1,5min jeszcze. I nic. Idiotyzm, czysty idiotyzm.<br \/>\nW duchu wymyslam sobie od najgorszych przez nast\u0119pnych kilka godzin obserwujac dalszy przebieg eliminacji. Wchodze do polfinalu z poczuciem, ze nie powinnam byla. Ale. Eliminacj niewazne, wazne co dalej &#8211; nowe rozdanie, nowe mo\u017cliwo\u015bci! Jakze sie mylilam&#8230;<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/olga.kosek.com\/blog\/wp-content\/uploads\/2015\/01\/wpid-wp-1420999584645.jpeg\"><img decoding=\"async\" title=\"wp-1420999584645\" class=\"alignnone size-full\"  alt=\"image\" src=\"https:\/\/olga.kosek.com\/blog\/wp-content\/uploads\/2015\/01\/wpid-wp-1420999584645.jpeg\" \/><\/a> <\/p>\n<p>Strefa, 2h wegetacji. Wszyscy dosypiaj\u0105. W koncu wolaja nas na obserwacje drogi. Ide. Ogladam. I kur&#8230; kompletnie nic nie widze. Nic. Nie umiem rozpoznac zadnego (!) chwytu. Troche pomaga mi Eimir (irlandka mieszkajaca w Korei od kilku lat, moja wspolokatorka). Bola mnie plecy, nawet sie nie rozgrzewam.<br \/>\nStartuje czwarta. Jakos szybko idzie dziewczynom przede mna. Za szybko. Po czasie i reakcji publicznosci domyslam sie, ze spadaja &#8222;z dojrzaloscia soczystego owocu&#8221;, jak mawiala jedna komentatorka.<br \/>\nMoja kolej. Mam deja vu. Dwa ruchy sztywne i znowu zaczyna grac. Tylko chwytow nie kojarze. Kazdy poznany brailem w boju. Ale jakos ide do gory. Nawet jak trudno, daleko, chwyt slaby&#8230; Ide! Panel mocno sie przewiesza. Siegam do podchwytu, zabieram dziabe z poprzedniego chwytu i&#8230; Amok. W ciagu jednej sekundy &#8211; przeraza mnie wlasna odwaga, ze tak daleko doszlam, dociera do mnie, ze sie troch\u0119 zbulowalam, kolejny ruch wyglada na trudny, wiec najlepiej jest&#8230; Sie poddac. Puszczam dziabe. Tak po prostu. Nie rozgina mnie, choc grzeje, ale ani nie probuje zrestowac, ani siegnac. Tak jakbym ducha walki zostawila w Bozeman.<br \/>\nObserwuje kolejne zawodniczki i to, jak z kazdym startem moja pozycja sie pogarsza. To nie jest moj dzien od poczatku. Koncze 16. Trzy chwyty wiecej i weszlabym do finalu&#8230; Tak blisko, a tak daleko. Tak g\u0142upio.<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/olga.kosek.com\/blog\/wp-content\/uploads\/2015\/01\/wpid-wp-1420999599504.jpeg\"><img decoding=\"async\" title=\"wp-1420999599504\" class=\"alignnone size-full\"  alt=\"image\" src=\"https:\/\/olga.kosek.com\/blog\/wp-content\/uploads\/2015\/01\/wpid-wp-1420999599504.jpeg\" \/><\/a> <\/p>\n<p>https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=krTDtbo5V2o&#038;feature=youtu.be<\/p>\n<p>Wieczorem poprawiam sobie humor impreza z organizatorami (impreza polsko-rusko-rumunsko-koreansko-portugalsko-szwajcarsko-holenderska) oraz dlug\u0105 Polakow rozmow\u0105 (dzi\u0119kuj\u0119!). Nie spalam od 27h. Czas odpoczac i przemyslec.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Lubie ten moment, gdy samolot ustawia sie na pasie startowym i zaczyna przyspieszac. Chyba nawet bardziej ni\u017c sam start. Drugi moment, kt\u00f3ry lubi\u0119 to przekroczenie pu\u0142apu chmur. I nagle \u015bwiat staje si\u0119 taki cichy, spokojny&#8230; Tyle z sentymentalizmu i egzaltacji. Teraz konkrety. Po powrocie z Bozeman, bogatsza o now\u0105 wiedze dotycz\u0105c\u0105 treningu &#8211; zacz\u0119\u0142am teori\u0119 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-332","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-bez-kategorii"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/olga.kosek.com\/blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/332","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/olga.kosek.com\/blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/olga.kosek.com\/blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/olga.kosek.com\/blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/olga.kosek.com\/blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=332"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/olga.kosek.com\/blog\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/332\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/olga.kosek.com\/blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=332"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/olga.kosek.com\/blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=332"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/olga.kosek.com\/blog\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=332"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}